Latest Posts


"Fashion is not about buying second skin. Fashion is about having fantasy."
Alber Elbaz


  Dziś ma Wam do pokazania komplet składający się z szortów i krótkiego topu. Jest to zestaw prosty, nie wymagający i chyba nie wymagający szczególnych zdolności krawieckich, gdyż szyło się go bardzo łatwo i szybko.
Za każdym razem staram się uszyć coś innego, czego jeszcze nie mam, czasem sama jestem zaskoczona efektem końcowym. Ale moda przecież po to jest, żeby zaskakiwać, bawić i cieszyć oko. Coraz więcej projektantów nie tylko skupia się na stworzeniu wyjątkowych kolekcji ale także sceneria, cała aranżacja pokazów jest niezwykle szczegółowo dopracowana. Od kilku sezonów najlepsi projektanci prześcigają się w pomysłach. Marc Jacobs zainspirowany hollywoodzkim kinem, stworzył kolekcję z nadrukami odwołującymi się do filmu w stylu gwiazd kina z lat 40 i 50, a cały pokaz miał miejsce w najstarszym kinie na Manhattanie, Ziegfeld. U Ricka Owensa modelki nosiły inne modelki na specjalnych pasach, Gamme Rouge postawił na scenografię, zamieniając wybieg w przepiękną polanę. Natomiast najnowsza kolekcja Moschino, którą stworzył Jeremy Scott swoją aranżacją przypominała myjnię samochodową. Kolejny czołowy projektant, Karl Lagerfeld na potrzeby pokazu Chanel zamienił Grand Palais w lotnisko. Co jeszcze nas czeka? Jakie inspirujące pokazy zaprezentują nam najlepsi? Ja już nie mogę się doczekać. A Wy?  

  Today, I have got for you a set of a printed crop top and shorts. To be honest it was quite easy to sew. Every time I sew something I try to create something  I don't have, something new and interesting, sometimes I'm really surprised by the final effects and this is the way it should be. Fashion should surprise, amuse and inspire. Nowadays more and more fashion designers focus not only on the clothes they design, but also on the unique atmosphere on the runway. The words Fashion Show is getting new meaning. It is a real show with incredible settings, details, props and music. On the Rick Owens's runway the models carried other models on the special belts, Gamme Rogue' runway was turned into a field with grass and flowers. Marc Jacobs inspired by the Hollywood films, designed collection linking to the movies from 40' and 50' and his fashion show was organized in the oldest theatre in Manhattan, Ziegfeld. Other top designer, Jeremy Scott, to his collection for Moschino brought the atmosphere from the car wash, while Karl Lagerfeld transformed the Grand Palais into luxury Chanel airport terminal. What other surprises the designers are going to prepare for us? I can't wait to see them, how about you?   



"Women don't need a closet full of clothes. They just need the right clothes."
- Michael Kors 
  
  Moda wraca i przemija, przykładem tego są krótkie bluzki. Kiedyś każda dziewczyna chciała mieć krótki top odsłaniający pępek w stylu trio z zespołu TLC. Krótkie bluzki były hitem tamtych czasów, ale powróciły w roku 2014 i w najbliższym sezonie też ich nie zabraknie. Nie mam na myśli tylko tych odsłaniających cały brzuch, ale również delikatnie odkrywające okolice tali. W swoich kolekcjach zaproponowały nam je takie marki jak na przykład; Dior, Emanuel Ungaro, Louis Vuitton, Barbara Bui, Thierry Mugler, czy Tommy Hilfiger. 
  Przyznam, że zainspirowana tymi wszystkimi kolekcjami zasiadłam do maszyny i zapragnęłam uszyć sobie krótką bluzkę. Przecież ja też chcę być modna tej wiosny:)
  Zawsze staram się szyć oszczędnie i nie marnować materiału, jeśli zastaną mi jakieś resztki tkaniny zazwyczaj ich nie wyrzucam, a wykorzystuję. Bluzka, którą Wam dziś pokarzę powstała z kawałków, jakie mi zostały po szarej sukience i spódnicy. Nie jest tak krótka i odważna, jak te prezentowane przez dziewczyny z TLC, ale chyba wyszła fajna:)Podczas szycia tej bluzki miałam moment kryzysu i zaczęłam żałować, że zachciało mi się bawić w recykling. Ilość materiału na rękawy, obszycia i falbankę była dosłownie na styk, jeden błędny ruch, zbyt mocne cięcie i z bluzki nic by nie było. No ale na szczęście udało mi się ją wykończyć i przyznam, że czasami dreszczyk emocji się przydaje:)

   The times when every girl dreamed of a crop top styled as the girls from TLC is popular again. Fashion from the late 90' came back in 2014 thanks to Rihanna, Miley Cyrus or Cara Delevingne also the street style fashionistas pulled it off. Most fashion designers had crop tops in their collections and fortunately have them for the coming seasons, too. Dior, Emanuel Ungaro, Louis Vuitton, Barbara Bui, Thierry Mugler, or Tommy Hilfiger presented feminine, sexy, edgy, and simply hot crop tops that every woman desires to have ( I am one of them:) )   Therefore inspired by the best designers I sat down again in front of my sewing machine and sew myself a top. It is focused on displaying only the midriff, just an inch of a skin, not showing the kilometres of stomach.  




The dress must not hang on the body but follow its lines. When a woman smiles the dress must smile with her."
- Madeleine Vionnet


  
  Wiosna zbliża się wielkimi krokami, jeszcze tylko miesiąc. Wreszcie kurtki, czapki, szale i rajstopy zostaną rzucone w kąt i odsłonimy trochę (tak szczelnie zasłanianego przez ostatnie miesiące) ciała. Większość projektantów na ten okres zaproponowało nam sukienki lekkie, zwiewne i kobiece, modele bandażowe mają zostać zastąpione, sukienkami oversizowymi i rozkloszowanymi, dlatego też starałam się aby moja najnowsza kreacja, również mieściła się w tych trendach:) Sukienka w kolorze brzoskwiniowym, z falbankami na ramionach, z dołem zaprojektowanym w kształcie litery A to moja propozycja na wiosnę. 
  


  Spring is coming, only one month left. Finally the coats, hats, scarves and tights will be hidden away and we will have a chance to uncover our body:)Most of the dresses presented for this season by the designers are light, ethereal and feminine, the tight bandage dress is replaced by oversized or flared one. Therefore I tried my best to let my new dress meet this season's key trends:)What do you think? 


 


"Fashion is about suspense and surprise and fantasy. It's not about rules."
- Wolfgang Joop


  Dawniej wyłącznie element garderoby męskiej, obecnie również jeden z głównych elementów stroju damskiego. O czym mowa? Oczywiście o spodniach. Spodni mamy wiele, w różnych stylach i czasami o dziwnych nazwach, jak na przykład: szwedy, alladynki, cygaretki, pumpy, boyfriendy, bojówki, chinosy, capri, dzwony czy rurki. Które należą do Waszych ulubionych?
  W dzisiejszym poście chcę Wam pokazać spodnie, które uszyłam dla najbardziej wymagającej i wybrednej osoby z jaką miałam okazję współpracować... dla mojej mamy:) Praca z taką osobą jest idealnym testem sprawdzającym cierpliwość. Moja mama ma swój styl, często zmienia zdanie, kocha przeróbki i poprawki. Spodniom, które jej uszyłam poświęciłam dużo czasu, szyłam je i rzucałam w kąt, by po jakimś czasie znowu do nich wrócić. Ostatecznie zasiadłam do nich w tym tygodniu i dziś mogę je Wam zaprezentować. Są to spodnie z opuszczonym krokiem, luźne, z lekkiego materiału. Niby bezkształtne, ale ze swoistym charakterem, cytując słowa moje wymagającej "klientki": "są takie jak chciałam, albo i lepsze":)


  They used to be reserved only for men, but nowadays they are also strongly desired by women. They model our figure, accentuate our curves and often hide the things that should be hidden. 
  Today I want to show you the pants I sewed for the most demanding person I have ever worked with... my mum:) My mother have her own vision of fashion, her style is very characteristic, she loves alterations and since she have had her "own designer" her wardrobe changes day by day. Working with such person is like testing my patience. 
  The pants I sewed for my mum are drop crotch pants, loose and light. Seem to be shapeless but they have their specific style, quoting my "client": "They are exactly as I wanted, or even better":)





"Lingerie is not about seducing men, it's about embracing womanhood."
- Dita von Teese

  Wszystkiego Najlepszego w dniu Zakochanych!!! Czy wiecie, że co roku w Walentynki na całym świecie jest wysyłanych aż 2,1 mld kartek z wyznaniem miłosnym? Jak to miło, że w dobie smsów, facebooka i innych udogodnień, nadal tak wiele osób wybiera tradycyjny, i jakże romantyczny sposób na wyznanie swoich uczuć.  
  Dzień Zakochanych to dzień, w  którym chcemy dzielić się miłością, być romantyczni i całuśni. A dowodem na to jest chociażby rekordowy, najdłuższy walentynkowy pocałunek, który trwał 58 godzin, 35 min i 58 sekund:)Zapewne po tak długim i romantycznym pocałunku zakochani musieli być wyczerpani i przez następne dni amory nie były im w głowie.
  A Wy jak postrzegacie Święto Zakochanych? Przygotowujecie coś specjalnego?  Macie już przygotowaną walentynkową stylizację? Jak wiecie w tym dniu odpowiednia kreacja jest bardzo ważna, ale nie zapominajmy o tym, że to co pod nią się znajduje jest również istotne:)Ja pamiętałam i już wcześniej uszyłam małą niespodziankę dla mojego Walentego. Jest to romantyczna, delikatna bielizna koronkowa. Biustonosz jest wiązany na plecach, na kokardki, bo przecież mężczyźni też lubią rozpakowywać prezenty:)

   Happy Valentine's Day!! Do you know that every year on Valentine's people send 2.1 billion love cards? How romantic! It is good to know that in years when we have the emails, facebook and other facilities there are still those who choose the most traditional and romantic way of telling the other person about love.
   Valentine's day is a time when we want to share our love, to be romantic, hugged and kissed:)The proof of that can be the longest kiss that lasted 58 h, 35 min and 58 sec.
   How do you feel about Valentines? Have you prepared anything special? How are your Valentine's outfits? As you know the dress is important, but we have to remember that what is underneath is also crucial. I didn't forget and I sewed myself a lace lingerie much earlier. What do you think of it?



"I only drink champagne on two occasions. When I am in love and when I am not."
- Coco Chanel

  
  Już niebawem Walentynki, czyli nie tylko dzień zakochanych, ale również kolejny pretekst by coś uszyć. 
  Walentynki są dniem w którym każda z nas pragnie olśnić swoją drugą połówkę,  pokazać się z innej strony, być zmysłową i zarazem romantyczną. I w tym momencie rodzi się w mojej głowie pytanie czy będąc w stałym, kilku letnim związku nadal jesteśmy w stanie zwalić z nóg naszego ukochanego? No cóż zawsze wart spróbować, ważne by nie przesadzić. Pamiętajmy, że tego wieczoru chcemy być ubrane, a nie przebrane (no chyba, że łączymy imprezę walentynkową z balem karnawałowym:)) Ja postawiłam na czerń, na sukienkę pozornie prostą, ale jak okazało się w trakcie jej tworzenia dość skomplikowaną:)
Muszę przyznać, że ta sukienka pochłonęła najwięcej mojego czasu i energii, oraz przysporzyła mi wiele nerwów. No cóż podjęłam ryzyko, a czy się opłacało dowiem się już 14 lutego.  Mam nadzieję, że mój Walenty doceni moje starania i choć na chwilę tego dnia poczuję się jak żona Hollywood:)


  The Valentine's day is coming, for me its not only a day of love but also a good excuse to sew something new.
  This day is a moment in a year when each one of us wants to surprise and look romantic, sexy and absolutely stunning. We want to embody simplicity with a little dose of hotness. We have to celebrate love and we need some fabulous looks to shop or sew:)
I want to surprise my man but don't want him to have a heart attack, so I sewed a "simple" dress in black. To be honest my LBD was not simple to sew at all and I have to admit that this dress consumed lots of my time and energy. I hope that it was worth it and my beloved will appreciate the final effect:) 



                                           
"If you are sad, if you are heartbrokem. Make yourself up, dress up, add more lipstick and attack. Men hate women who weep".
- Coco Chanel




"Fashion has a right to exist, because it permits the people to define themselves over and over again".
- Ann Demeulemeestre

 Każda z nas ma w szafie ulubioną sukienkę, parę jeansów czy bluzkę, w której czuje się dobrze i wygodnie.  W dzisiejszym poście chcę Wam pokazać mój ulubiony top. Uszyłam go w wakacje ale jakoś nie miałam okazji wcześniej o nim napisać.
  Tak więc, uszyłam go z grafitowej dzianiny dresowej, a do zrobienia napisu użyłam eko skórę w kolorze białym i czarnym. Ogólnie był on bardzo prosty w wykonaniu, jedynie napis sprawił mi trochę kłopotów, a zwłaszcza mozolne przyszywanie każdej literki. Jak Wam się podoba?


   I'm sure that each one of you has your favourite dress, a pair of jeans or other piece of clothing that is comfortable and looks good on you. 
  Today I want to show you my favourite top. I sewed it in summer but I didn't have time to show it. It was the first top I have ever sewed. The top is made out of a graphite sweatshirt and faux leather. It is loose and very comfortable, looks really hot with skinny jeans. It was quite easy to sew it and the most difficult part was cutting out the letters and sewing them on. How do you like it?